Olej rydzowy
Olej rydzowy
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu
  • kategoria Oleje i tłuszcze
  • województwo woj. wielkopolskie

Wygląd:

Produkt lany w butelki ze szkła (1/4 litra)

Kształt:

Rozmiar:

Kolor:

Złocista do złocisto-zielonkawej

Konsystencja:

Płyn

Smak:

Smak ostry, zapach swoisty

Dodatkowe Informacje:

Jako jeden z nielicznych olejów jest łatwo rozpoznawalny po charakterystycznym swoistym zapachu oraz smaku cebulki i gorczycy. Według badań Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie jest olej rydzowy może być długo przechowywany w porównaniu z olejami o podobnym składzie NNKT. Skład kwasów tłuszczowych oleju rydzowego jest korzystniejszy od wielu innych olejów np.: oleju z oliwek, lnu, rzepaku, słonecznika itp.

Tradycja:

Prof. A. Listowski podaje, że nasiona rośliny używanej do tłoczenia oleju lniankowego (rydzowego) znaleziono w wykopaliskach w Strzegomiu Śląskim pochodzących z epoki brązu, tj. 3000 lat temu. Potwierdzeniem tej tezy są nasiona rydzu znalezione w Biskupinie z okresu sprzed 2500 lat. Pierwsze doświadczenia polowe z lnianką (rydzem) przeprowadził A. Sempołowski w Wyższej Szkole Rolniczej w Żabikowie pod Poznaniem w 1875 roku. Na przestrzeni trzech tysiącleci olej rydzowy był wykorzystywany jako środek spożywczy i techniczny. Z chwilą pojawienia się innych roślin oleistych jego znaczenie zaczęło spadać. W okresie powojennym, do 1955 roku, był drugą rośliną oleistą przetwarzaną na olej. Po tym czasie rzepak całkowicie wyparł lniankę z uprawy. W rejonie Szamotuł olej rydzowy był popularnym olejem spożywczym. Spożycie jego nasiliło się podczas postów. Połączony z cebulką, kaszą, ryżem, ziemniakami, śledziem, serem i innymi produktami stanowił wypełnienie luki w spożyciu olejów. Ze względu na 60 lat nieobecności na rynku olejowym, o jego dawnym zapachu i smaku, mogą mówić tylko ludzie w wieku powyżej 70 lat. W połowie lat 90. powrócono do produkcji tego wyrobu. Przypadek sprawił, że do zakładu tłoczącego oleje zgłosił się rolnik z Gaju Małego (obecny powiat szamotulski) z nasionami lnianki do wytłoczenia. Będąc rozsmakowany w tym oleju uprawiał wraz z ojcem corocznie 25 arów lnianki na własne potrzeby żywieniowe. Tłocznia była dla niego ostatnią nadzieją na wytłoczenie oleju, ponieważ ostatnia prywatna tłocznia w okolicy przeprowadzała właśnie remont, a okres postu już się zbliżał. Po przebadaniu oleju rydzowego w Instytucie Żywności i Żywienia w Warszawie, kiedy to okazało się, że posiada on ciekawy skład kwasów nienasyconych i zawiera dużą dawkę witamin (szczególnie wit. E) oraz mikro- i makroelementów, zlecono opracowanie normy zakładowej pod produkcję tego oleju na rynek. Powoli ilość sprzedawanego oleju rosła, ponieważ w pamięci starszej generacji pozostał jego smak i zapach. Przez szereg lat uprawy, posiłkując się wiadomościami historycznymi, stworzono mikro rynek producenta nasion. Wydano instrukcję uprawy i opracowano nową metodę kondycjonowania nasion pod tłoczenie. W roku 2004 prof. Muśnicki z Akademii Rolniczej w Poznaniu wprowadził do COBOR-u nową odmianę lnianki ozimej, co wsparło działania dotyczące produkcji oleju. W tej chwili lnianka jest również obiektem zainteresowania w branży paliwowej. Z pietyzmem odtworzona metoda tłoczenia na zimno pozwoliła wejść na rynek olejowi, który prawie zaginął przed 50 laty.