Sękacz mazurski
Sękacz mazurski
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2006-06-01
  • kategoria Wyroby piekarnicze i cukiernicze
  • województwo woj. warmińsko-mazurskie

Wygląd:

Ciasto biszkoptowo-tłuszczowe, na którego powierzchni bocznej widoczne są zgrubienia na całym obwodzie wyrobu lub zgrubienie nierównomiernie rozłożone tzw. sęki. Struktura przekroju – miękisz spoisty, barwa złocista z jasnobrązowymi i wąskimi warstwami ciasta, ewentualnie widoczne naturalne dodatki np. skórka pomarańczowa.

Kształt:

Kształt ściętego stożka z wystającymi sękami (im sękacz jest większy, tym sęki są dłuższe).

Rozmiar:

Zróżnicowana od 10 cm do 100 cm dla sękacza mazurskiego o wadze od 0,2 kg do 10 kg oraz dla sękacza mazurskiego porcjowanego na krążki zamykanego próżniowo o średnicy 10 cm i wysokości 4 cm waga wynosi 0,2 kg do 0,3 kg.

Barwa:

Barwa zewnętrzna i na przekroju – złocista; warstwa zewnętrzna może być pokryta masą czekoladową lub polewą mleczną albo posypana posypką orzechową.

Konsystencja:

Zwarta, ale nie zbita, drobnoporowata

Smak:

Sękacz jest rodzajem specjalnego ciasta, które nie traci walorów smakowych i zapachowych nawet po kilkunastu dniach. Jest słodki i delikatny. Jego zapach jest zbliżony do świeżo upieczonego biszkoptu z wyraźną nutą wanilii i skórki pomarańczowej.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Tradycja wypieku sękacza sięga prastarych czasów. Istnieje dużo legend, opowieści i historii związanych z tym specyficznym ciastem. Jedna z wielu historii głosi, że pieczenie ciast w ogniu wywodzi się od prastarych plemion Bałtów – Jaćwingów, Żmudów, Litwinów i Prusów. Ludy te czcząc swe bóstwa, składały im ofiary z mięsa, miodu i ciast. Inna, późniejsza legenda mówi, że pierwszy sękacz został podany na dworze w Bereżnikach koło Sejn, Królowej Bonie, która zachwyciła się tym wyjątkowo smacznym i efektownym ciastem z sękami, które odtąd często zdobiło królewski stół na Wawelu. Jeszcze inna historia związana z tym ciastem przypomina małżonkę cara Mikołaja II Aleksandrę Fiodorownę, która była niemiecką księżniczką i miała oprócz wielu słabostek także tę, że uwielbiała baumkuchen (słowo to w języku niemieckim oznacza sękacz). Po ślubie księżniczka przybyła do Petersburga, a wraz z nią niemieccy cukiernicy, specjaliści od wypieku tego ciasta. Istnieje również legenda, że ciasto to pochodzi z czasów najazdów krzyżackich na nasze państwo. Zakon Krzyżacki, który zamieszkiwał zamek w Malborku, sprowadził ten specjał oraz przepis jego produkcji z Prus. Mury Zamku Krzyżackiego ukrywają do dziś piec, w którym wypiekano sękacze. O wypieku tego ciasta wspomina się również w historii Rodu Hertzbergów – właścicieli Lotynia, którzy w kuchni swojego zamku posiadali otwarty piec ceglany, służący do wypiekania sękaczy. W przedwojennej Polsce pojawienie się w witrynach stołecznych cukierni ustrojonego cukrowymi kwiatkami sękacza było zwiastunem zbliżającej się Wielkanocy.