Fitka kazimierska
Fitka kazimierska
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2011-01-21
  • kategoria Gotowe dania i potrawy
  • województwo woj. świętokrzyskie

Wygląd:

Zupa na wywarze mięsnym z ziemniakami i warzywami (marchew, pietruszka) pokrojonymi w kostkę. Ponadto w zupie znajdują się drobno pokrojona podsmażona cebula, skwarki ze słoniny, kasza jęczmienna, niewielka ilość przecieru pomidorowego oraz podpalanka (zasmażka).

Kształt:

Przyjmuje kształt naczynia, w którym się znajduje.

Rozmiar:

Wielkość porcji zależy od pojemności naczynia tj. około 0,5 litra.

Barwa:

Zupa o barwie pomarańczowo-brązowej, mało przezroczysta, ze słabo widocznymi czerwonymi kawałkami marchewki. Widoczne brązowe kawałki cebuli oraz skwarki słoniny lub boczku, mało widoczne ziarna kaszy jęczmiennej.

Konsystencja:

Zawiesista ciecz w dotyku lepka z wyczuwalnymi kawałkami ziemniaków, warzyw i ziaren kaszy.

Smak:

W smaku lekko kwaskowa z wyczuwalnym posmakiem przecieru pomidorowego.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Powiat kazimierski to typowo rolnicze tereny – około 80% ogólnej powierzchni stanowią użytki rolne. Dominującymi uprawami w powiecie są zboża oraz warzywa. Produkcję wysokiej jakości płodów rolnych umożliwiają rolnikom dobre gleby, sprzyjający klimat oraz brak większych zakładów przemysłowych na tym terenie. Tradycja uprawy warzyw na terenie powiatu była powodem powszechnego wykorzystywania ich do przyrządzania różnych potraw. Jedną z bardziej znanych potraw jest zupa zwana fitką. Najstarsi mieszkańcy powiatu pamiętają, że przepis na fitkę przekazywano na kursach kulinarnych dla gospodyń wiejskich w latach 60-tych: „Pamiętam że gotowałyśmy fitkę na kursie który był w szkole w Cieszkowach dobrze ponad 40 lat temu”. Okoliczni mieszkańcy nadal przygotowują fitkę według dawnej receptury: „Była i jest to zupa co się ją jadło na co dzień. Robiona była z tego, co w każdym domu zawsze było: ziemniaków, marchwi, pietruszki, na koniec dodawało się ze 2 pomidory, podbijało się śmietaną, dodawało się trochę skwarków ze słoniny albo ksyne stopionego masła (…)”. Dawniej fitka była potrawą powszechną, w związku z powyższym musiała być sycąca, aby zaspokajać głód i dawać siły do pracy. Obecnie gospodynie domowe dodają więcej warzyw, a mniej tłuszczu.