Śląski chrustek/chrust/faworki
Śląski chrustek/chrust/faworki
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2011-03-28
  • kategoria Wyroby piekarnicze i cukiernicze
  • województwo woj. śląskie

Wygląd:

Podłużne skręcone paski posypane cukrem pudrem.

Kształt:

Paski w kształcie złożonej kokardki.

Rozmiar:

Prostokąty o długości od 6 cm do 8-10 cm, o szerokości od 3 cm do 4 cm. Grubość około 0,5 cm.

Barwa:

Barwa od żółtej, złocistej do jasnobrązowej.

Konsystencja:

Chrupkie, kruche, gładkie, lekkie.

Smak:

Smak słodki, zapach ciastka francuskiego i cukru waniliowego.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Wyraz polski „faworki” został zapożyczony z języka francuskiego „faveur”, a oznacza wąską wstążeczkę, tasiemkę jedwabną. Faworki to cienkie, kruche ciastka w kształcie pasków (wstążek) przekrajanych w środku wzdłuż i przewiniętych, smażone w tłuszczu. Już w latach trzydziestych XX wieku w publikacji pt. „Nasza Kuchnia” Walburgii Fójcikowej z 1937 roku znajduje się przepis na „chróst” (dawne nazewnictwo). W książce tej autorka podaje recepturę na ciastka, którą następnie powielali inni autorzy książek kucharskich, np. Emilia Kołder w publikacji „Kuchnia Śląska” (Profil Ostrava 1972 r.): „¼ mąki mieszanej (gładka z grysikową), łyżka rumu, łyżka cukru, 3-4 żółtka, słodka śmietana lub mleko, skórka z cytryny, sól, tłuszcz do smażenia, cukier waniliowy do posypania. Z podanych składników zagnieść ciasto i ubijać wałkiem na stolnicy. Aby ciasto było wolniejsze, należy dodać śmietankę lub mleko. Następnie wywałkować w formie dosyć cienkiego czworoboku, radełkiem krajać długie paski, w którym z nich zrobić w środku otwór, przez który należy przeciąć jeden koniec. Smażyć w gorącym tłuszczu na różowo. Usmażony ciepły chrust posypać dobrze cukrem waniliowym”. Do niedawna na Śląsku w Nowy Rok popularny był zwyczaj przyjmowania w domach gości (rodziny, znajomych) z życzeniami pomyślności, gdzie na stołach zawsze królował chrustek. „Okres hucznych zabaw i biesiad zwany zapustami trwa od Nowego Roku aż do Ostatków, tzw. „śledzia”. Po nim następuje Środa Popielcowa kończąca okres tańców i swawoli. Pogodny charakter Ślązaków znajdował swoje ujście w tańcach, kuligach, kolędowaniu i wielu zabawach. (…) Panny zamierzające wyjść za mąż wraz z innymi gospodyniami przygotowywały, zatem charakterystyczne dla okresu Zapustów wypieki i napoje, aby tym samym wykazać się swoimi talentami kulinarnymi przed adoratorami. Zbierająca się na zabawach młodzież częstowana była głownie „kreplami”, czyli pączkami, „chrustkiem”, czyli chruścikami” (Elżbieta Łabońska, „Śląska kucharka doskonała”, 1989 r.). Obecnie w wielu wydawanych książkach kucharskich znajdujemy przepisy na ten karnawałowy przysmak.