Śląska kiszka
Śląska kiszka
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2009-01-20
  • kategoria Produkty mleczne
  • województwo woj. śląskie

Wygląd:

Biała, miękka galaretka.

Kształt:

Rozmiar:

W zależności od naczynia.

Barwa:

Biała, kremowa.

Konsystencja:

Zawiesista.

Smak:

Świeży, kwaskowaty.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Kiszka to popularne na Śląsku określenie mleka kwaśnego lub zsiadłego. Sposób jej przygotowania nie zmienił się na przestrzeni lat. Mleko pochodzące od krów hodowanych w małych gospodarstwach rozlewane jest do garnków kamiennych, a następnie umieszczane w chłodnym pomieszczeniu, gdzie temperatura wynosi około 20 stopni. Później po około 8-12 godzinach powstaje gęste tzw. zsiadłe mleko, czyli kiszka. Autorka Zofia Szromba-Rysowa w publikacji „Pożywienie ludności wiejskiej na Śląsku” z 1978 roku pisze: „Niedobór zbóż w Beskidzie Śląskim ograniczał spożycie tam polewek mącznych i wyrób chleba, co zadecydowało między innymi o niewystępowaniu żuru w pożywieniu mieszkańców Istebnej. Polewkę kwaśną reprezentują tam mulka, serula i kiszka warzona, przyrządzane z mąki oraz żętycy, maślanki lub kwaśnego mleka, nazywanego na Śląsku kiszką”. Józef Ondrusz w „Pożywieniu Ludu Cieszyńskiego” wydanego w „Płyniesz Olzo… Zarys Kultury Materialnej Ludu Cieszyńskiego” z 1972 roku, przedstawia wykorzystanie kiszki przez ludność chłopską: „Mleko spożywano bądź w postaci naturalnej, bądź też w postaci jego przetworów, a więc śmietany, masła, maślanki, mleka zsiadłego, twarogu i serwatki. (…) Chłodne mleko z osadzoną na wierzchu grubą warstwą śmietany stanowiło latem doskonały napój orzeźwiający o dużej wartości odżywczej. Korzystali więc z niego domownicy, kiedy pilne zajęcia gospodarskie, zwłaszcza podczas żniw, nie pozwalały gospodyni na gotowanie normalnego obiadu. Spragnieni gazdowie chętnie zachodzili w letnie upały do swoich piwnic na kiszkę, zamiast do wiejskiej gospody na piwo. Kiszke, czyli zsiadłe mleko, przeznaczono po zebraniu śmietany przeważnie na twaróg. Spożywano ją z ziemniakami lub chlebem, chociaż parobcy wiejscy twierdzili, że z kiszki dziepro za dziewięć roków siła przidzie. Stosunkowo niewielką wartość odżywczą zsiadłego mleka określano też zwrotem kiszki się najeść, a potem się iść płotu dzierżeć, tzn. nic nie robić, tylko odpoczywać, a jeszcze trzymać się płotu, żeby nie upaść ze słabości. Przez podgrzanie zsiadłego mleka i odsączeniu serwatki otrzymywano twaróg”. Kiszka jest chętnie spożywana w wielu gospodarstwach domowych na Śląsku. Jest doskonałym dodatkiem do młodych ziemniaków i innych potraw podczas codziennych obiadów. W upalne dni – dobrze schłodzona – daje orzeźwienie.