Dynia w winie po cieszyńsku
Dynia w winie po cieszyńsku
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2008-03-26
  • kategoria Warzywa i owoce
  • województwo woj. śląskie

Wygląd:

Różowe kostki karbowane o grubości ok. 2 cm i 3 cm długości; na przekroju powierzchnia gładka koloru różowego

Kształt:

Kostki karbowane około 2 cm

Rozmiar:

Długość 3 cm, grubość ok. 2 cm

Barwa:

Kolor od różowego do bordowego

Konsystencja:

Miękka, lepka

Smak:

Lekko kwaskowaty, zapach z aromatem octowym

Dodatkowe Informacje:

Miąższ dojrzałej dyni olbrzymiej zawiera 4,34-7,85% węglowodanów, jej owoce zawierają dużo karotenu (prowitamina A), a także małe ilości witaminy B1, B2 i C. Ze związków mineralnych dynia zawiera: 20 mg wapnia, 0,8 mg żelaza, 10 mg magnezu i 140 mg fosforu. Jest zasadotwórcza (+2). Dynia jest niskokaloryczna i beztłuszczowa. Zawiera także pektyny i kwasy organiczne. O wartości dyni decyduje głównie zawartość cukru, która zależnie od jej odmiany oraz stopnia dojrzałości może dochodzić do kilku procent.

Tradycja:

O dyni Hanna Strzelecka w książce Warzywa dyniowate (1985 r., s. 8-9) pisze: W Europie dynia zdobyła uznanie i zaczęto ją powszech­nie uprawiać dopiero w XVI w., ale już w starożytności była smakołykiem np. podawano dynię smażoną w miodzie. Uczeni greccy uważali ją za środek przeciwko zaparciu (świeża, starta, zalana winem), stara medycyna arabska polecała sok z dyni jako lek nasenny. W Argentynie Indianie używali wyciągu z odmian ros­nących tam dyń, jako lekarstwa, wierzyli, że leczy on wszelkie choroby, pozwala zachować młodość i urodę. Wera Sztabowa w Kuchni śląskiej, czyli krupnioki, makówki i moczka (1996 r., s. 94) opisując śląskie potrawy, wspomina: Nie mogło zabraknąć u śląskich gospodyń smakowitych kwaszonych ogórków: tu przepis nie różni się jednak od zwykle stosowanego. Warto natomiast przypomnieć receptę na (…) marynowaną dynię, ulubioną zaprawę gospodyń cieszyńskich. Elżbieta Łabońska w Śląskiej kucharce doskonałej (1989 r., s. 20-21, 30-31) pisze: Wiele domów na Śląsku posiadało spiżarnie (…) Przetwory warzywne i owocowe w słojach „wecka”, czyli krauzach sporządzane były na słono, słodko lub kwaśno (…) wina i piwa domowe, ogromne żółte dynie stojące na podłodze, to wszystko wypełniało śląską spiżarnię. Dynie sadziło się w ogródkach głównie dla pestek, bardzo smacznych, będących ulubionym przysmakiem dzieci. Samą dynię jadało się nieczęsto, głównie w postaci zupy na mleku – jako danie chłopskie oraz używało się jej na marynaty. W wielu śląskich książkach kucharskich znajdujemy przepis na potrawy przygotowywane z dyni. Na Śląsku Cieszyńskim już od pokoleń znana i popularna jest dynia w winie. Dokumentem potwierdzającym tradycję, pochodzenie i historię wytwarzania tego produktu jest Nasza kuchnia Walburgi Fójcikowej wydana w kwietniu 1937 r. (Czeski Cieszyn, s. 6). Fragment w słowie wstępnym mówi: Dzieło to jest pierwszą książką kucharską polską, u nas na Śląsku Cieszyńskim w Czechosłowacji. Zawiera przepisy, które zalecają przygotowywać pokarmy i według naszych zwyczajów polskich i według naszych smaków śląskich i odpowiedni do naszej zamożności. Autorka podaje recepturę na dynię w winie, która w formie niezmienionej do dziś jest nadal przyrządzaną przez mieszkańców Śląska Cieszyńskiego (op. cit., s. 80). Fragment tego przepisu brzmi następująco: Pokrojone dynie i oczyszczone, nakrajać ozdobnym nożem na 2 cm grubą i 3 cm długą kostkę, zalać octem winnym i zostawić 12 godzin w chłodnym miejscu. Następnie wyłożyć na czyste płótno i zostawić ociec. Zagotować cukier, wino, włożyć dynię i gotować powoli tak długo, aż jest przezroczysta. Następnie wybierać dynię do ogranych słoi, do soku dodać kawałek cynamonu, kilka goździków, kawałek imbiru i gotować do gęstości. Gorące lać na dynię, a gdy wychłodnie zawiązać pergaminem i gotować w parze (…). Na 1 kg dobrze oczyszczonych dyni 1/2 kg cukru, 1/4 litra octu, 1/8 litra białego wina, 1 cytrynę, 3 cm cynamonu, 5 goździków, 2 cm imbiru.