Bób / bober
Bób / bober
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2007-03-26
  • kategoria Warzywa i owoce
  • województwo woj. śląskie

Wygląd:

Nasiona duże, spłaszczone; na przekroju miąższ

Kształt:

Spłaszczone, owalne

Rozmiar:

Długość 1-2 cm, szerokość 0,5 cm, grubość ok. 0,5 cm

Barwa:

Barwy najczęściej kremowobiałej, zielonej lub żółtej

Konsystencja:

Twarda, gładka, lekka

Smak:

Słony, słodki, gorzki, o wyraźnym zapachu

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Wokół Sławkowa małej, ale znanej miejscowości leżącej przy trasie Katowice-Kraków, rolnicy od wieków uprawiają bób zwany boberem. W 1887 roku Stanisław Ciszewski w publikacji Lud rolniczo-górniczy z okolic Sławkowa w powiecie Olkuskim opisując jadłospis, wymienia m.in. obiad: 10) bober tj. bób, suchy, a niekiedy z wodzianką. W kuchni regionalnej Zagłębia Dąbrowskiego nadal dania z bobem są bardzo popularne. Już w latach 20. Maria Ochorowicz-Monatowa w publikacji Uniwersalna książka kucharska w rozdziale Jarzyny podaje sposób ich przygotowania: Przyrządzając jarzyny, najlepiej jest wybierać zawsze odpowiednie do pory roku, bo jarzyna młoda we właściwym czasie swego dojrzewania jest najsmaczniejsza (…) Jarzyny suche jak: groch, fasolę, bób, groszek zielony i inne jarzyny suszone, trzeba na kilka godzin przed gotowaniem namoczyć w letniej wodzie, aby napęczniały, a do gotowania dodać na koniec noża soli oczyszczonej, która przyśpiesza i skraca potrzebny czas. Solić należy podczas gotowania, a zaprawiać na świeżym maśle, bo wszelki tłuszcz lub liche masło najwięcej czuć się daje w jarzynach. Autorki Anna Kowalska-Lewicka i Zofia Szromba-Rysowa w Etnografii Polski – Przemiany kultury ludowej t.1 Pożywienie podają: Inne warzywa stanowiły zasadniczo w tradycyjnym pożywieniu dodatek do potraw, zwłaszcza polewek (np. marchew, pasternak, cebula, czosnek, pietruszka) lub sezonowe uzupełnienie jadłospisu (np. bób, soczewica, ogórki, buraki, dynia). Podkreślić należy, iż warzywa spożywano najczęściej gotowane lub kiszone, a brukiew przypiekano też na blasze pieca. W książce Warzywa strączkowe autorstwa H. Woyke i J. Gabryl w rozdziale zawierającym pochodzenie i opis botaniczny bobu czytamy: Bób był uprawiany już w czasach przedhistorycznych, dlatego też trudno ustalić jego pierwotne pochodzenie. Gatunek Vicia faba major to bób jadalny, jest rośliną zielną, roczną. Bób jako bardzo dobre źródło łatwo strawnego, cennego białka. Autorka książki Krupnioki i moczka, czyli gawędy o kuchni śląskiej Wera Sztabowa podając przepis na bób z wody, pisze m.in.: Gotowany bób stanowił dawnymi czasy np. na Śląsku Cieszyńskim drugie śniadanie, czyli „przedobiodek” dzieci idących do szkoły. Taki bób jadano też do kapusty zamiast mięsa. W książce Potrawy regionalne Wisły i Śląska Cieszyńskiego pod redakcją Marii Maciejczek-Madej jest napisane: Bób w latach głodu zastępował chleb. Gospodyni gotowała spory garnek bobu, odcedziła, a dzieci napychały kieszenie i zjadały po trochu idąc do szkoły. Podawano też bob na kolację. Oto przepis z tej publikacji na bób zielony łupany: Gdy ziarna w strączkach bobu dostatecznie wyrosną, a są jeszcze zielone i miękkie, wyłuskać je i wypłukać z zimnej wodzie, gotować z solą i podać polane masłem z przyrumienioną bułką tartą lub smalcem ze spyrkami. Elżbieta Łabońska w książce Śląska kucharka doskonała podaje starą recepturę sposobu gotowania bobu. Wyłuskaj bób, ugotuj go z wodą i solą, zlej i odsącz przez przetak. Gdy masz wydać, to je potrząśnij siekaną pietruszką i polej zrumienionym masłem. Najstosowniej daj do tego słoniny lub wędzonej szynki. Jeżeli bób jest stary, to po ugotowaniu można z niego także obrać zwierzchnią łupinę.