Syrop z mniszka lekarskiego
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2007-03-08
  • kategoria Inne produkty
  • województwo woj. pomorskie

Wygląd:

Syrop

Kształt:

Słoje o różnej pojemności

Rozmiar:

Barwa:

Barwa ciemnosłomkowa do ciemnobursztynowej

Konsystencja:

Gęsty klarowny syrop, konsystencją przypominający miód

Smak:

Słodki, zbliżony do miodu

Dodatkowe Informacje:

Produkt nie zawiera konserwantów i sztucznych barwników

Tradycja:

Niekonwencjonalne metody leczenia były znane od wieków, w literaturze często występują herbatki, napary, wyciągi, nalewki, a wśród wielu specyfików również syropy o gęstej konsystencji z dużą zawartością cukru, nadającą im trwałość i długą przydatność do spożycia. Bogate tradycje ludności wiejskiej i nierozerwalnie z nimi związane wierzenia, techniki lecznicze o charakterze magiczno-religijnym stanowią jedną z najstarszych i najbardziej znaczących części wiedzy ludowej na temat otaczającego świata i przyrody. Są częstym elementem badań prowadzonych przez etymologów, etnografów, biologów. Zainteresowanie lecznictwem ludowym, zamiennie medycyną ludową, ziołolecznictwem, fitomedycyną czy też fitoterapią, było zróżnicowane w czasie. Ze względu na niepiśmienność ludności wiejskiej często zapisy receptur sporządzane były przez badaczy na podstawie podań ustnych przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Natomiast wraz z postępem medycyny zaprzestano praktykowania i stosowania medycyny ludowej na wsi, zniknęły wiejskie zielne ogródki. Początki badań na temat wiedzy i wierzeń ludowych przypadają na około 1840 rok. W drugiej połowie XIX wieku wzrasta zainteresowanie etnografów, lekarzy botaników, historyków medycyny stosowaniem leków roślinnych. Większość materiałów i źródeł, z których czerpie się informacje opublikowano przed I wojną światową. Duże znaczenie przypisuje się historycznym uwarunkowaniom Polski, gdzie istotną rolę odegrało ziołolecznictwo Rusi i Niemiec. Po 1945 roku następuje spadek zainteresowania tą dziedziną wiedzy, aby na nowo się odrodzić po 1980 roku. Niektóre z dawnych receptur, jak na np. syrop z mniszka lekarskiego stosowane są do dzisiaj. Mniszkowi lekarskiemu (Taraxacum officinale), powszechnie traktowanemu jako chwast, trudno przypisać historię pochodzenia i tradycje, podobnie jak syropowi z mniszka lekarskiego trudno przypisać związek z jakimkolwiek regionem Polski. W Internecie i literaturze można odnaleźć informacje na temat stosowania tej rośliny do wyrobu syropu w rejonie beskidzkim (wspieranie lokalnej tradycji), Kielecczyźnie, Górach Świętokrzyskich, okolicach Koszalina (w tym dyplom za zajęcie III miejsca w Konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo 2005, za „miodek” z mniszka). Zastosowanie mniszka lekarskiego i jego właściwości lecznicze zostały opisane w literaturze i potwierdzone badaniami. Elżbieta Szot-Radziszewska w Sekretach ziół: wiedza ludowa, magia, obrzędy, leczenie (Warszawa 2005, Wydawnictwo TRIO) pisze: Mniszek lekarski, mlecz, dmuchawiec, mlic – z kwiatów sporządzają „miód na wątrobę” – pięćset kwiatków zasypują cukrem (pół kilograma), dodają pół litra wody i cytryny (pół kilograma), gotują i zalewają w słoiki, stosują według ściśle określonych dawek; z kwiatów sporządzają też syrop i piją „na przeziębienia i przy kaszlu” – kwiatki zasypane cukrem stawiają na słońcu; inny przepis na syrop – pięćset kwiatków zasypać cukrem, dodać wody i postawić na dwadzieścia cztery godziny, następnie wycisnąć mlecz i gotować trzy godziny; suszą ziele urwane przy samym korzeniu, napar piją przy nadciśnieniu i na wzmocnienie organizmu. (…) w Piaseckiej parafii tak rok to się chłop wylicył mlicem, co już wcale nie widział (Ochrymowicz 1900, s. 333). Sok z mniszka, czyli popularnego mleczu, znany już starożytnym Grekom jako simplicium na oczy, spopularyzował Avicenna (980-1073) w swym Kanonie Medycyny (Kawałko 1986, s. 89). Maria Treben w Aptece Pana Boga (Warszawa 1980): Mniszek pospolity, inne nazwy to: „mlecz lekarski”, „dmuchawiec”, „świni mlecz”, „męska stałość”, „wole oczy”, „lwi ząb”, „podróżnik mieczowaty”. Co roku na wiosnę z kwiatów mniszka robię syrop, który smakuje wybornie, a jednocześnie jest korzystny dla zdrowia. Piernik na Boże Narodzenie robię tylko z tego syropu. Kiedyś moja matka spotkała kobietę niosącą w fartuchu kwiaty mniszka. Zapytana, co będzie z nimi robić, podała przepis na pyszny syrop mniszkowy. Przepis ten podaję poniżej do wykorzystania: cztery kopiaste garście koszyczków mniszka zalewa się jednym litrem zimnej wody i powoli ogrzewa aż do wrzenia. Po zagotowaniu garnek zdejmuje się z kuchenki i odstawia na noc. Następnego dnia wlewamy wszystko na sito. Cedzimy, a potem dobrze wyciskamy kwiaty obydwiema rękami. Do soku dodajemy 1 kg nieczyszczonego cukru i pół cytryny pokrojonej na plasterki (jeżeli cytryna była pryskana to skórkę odrzucamy). Jeśli doda się więcej cytryny to smak będzie cierpko-kwaśny. Garnek bez pokrywki stawia się na kuchence, którą nastawia się na najwolniejsze grzanie, aby zachować wszystkie witaminy. Ciecz odparowuje się bez gotowania. Całość należy raz lub dwa razy oziębić, aby sprawdzić czy konsystencja syropu jest prawidłowa. Irena Gumowska Deptane po drodze (Wydawnictwo PTTK „Kraj”, Warszawa 1989): W Czechosłowacji przygotowuje się też inny domowy lek z mniszka. 350 do 400 kwiatostanów trzeba dokładnie umyć i zalać litrem zimnej wody. Zagotować, dodać jedną cytrynę pokrajaną w plasterki i jeszcze gotować pod przykryciem 15 minut. Zostawić do następnego dnia. Przecedzić płyn przez stylonowe sito i do otrzymanego soku dodać 1 kg cukru (można mniej, ale nie mniej niż 75 dag) i gotować na małym ogniu od 45 minut do 2 godzin, odparowując. Otrzyma się ok. pół litra płynu o konsystencji miodu. Gorący sok przelewa się do gorących słoiczków lub butelek i na 20 minut przykrywa kocem (sucha pasteryzacja).