Bałabuchy marzęcińskie
Bałabuchy marzęcińskie
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2014-07-02
  • kategoria Wyroby piekarnicze i cukiernicze
  • województwo woj. pomorskie

Wygląd:

Dobrze wypieczone bułki pszenne.

Kształt:

Kwadratowy.

Rozmiar:

Bułki o wymiarach 10 cm x 10 cm x 10 cm.

Barwa:

Z wierzchu rumiano-złocista, na przekroju kremowa.

Konsystencja:

Pulchna, delikatna.

Smak:

Charakterystyczny dla chleba pszennego bez zakwasu.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Bałabuchy to pieczywo, którego tradycja wypieku wywodzi się z obszaru Ukrainy. Bałabuchy, nazywane inaczej ukraińskim chlebem, przygotowywano tam powszechnie, wypiekając przynajmniej raz w tygodniu. Na Żuławy receptura ta przybyła wraz z falą osadnictwa ukraińskiego, która miała miejsce po II wojnie światowej, w ramach tzw. akcji Wisła. Ludność ukraińska przybywając w nieznane strony, za wszelką cenę starała się podtrzymać rodzime tradycje, które z jednej strony umożliwiały utrzymanie własnej odrębności kulturowej, a z drugiej ułatwiały codzienne funkcjonowanie w nowej rzeczywistości. Początkowo wypiek ten powszechny był w rodzinach przesiedleńców, z czasem, kiedy miały miejsce małżeństwa mieszane, tradycja ta rozszerzyła się na inne osoby. Kobiety uczyły się gotowania nowych potraw od teściowych, same też wprowadzały własne tradycje kulinarne do rodziny męża. Przywiązanie do tradycji oraz walory smakowe powodowały, że potrawa ta nadal jest przygotowywana w niezmienionej formie także przez przedstawicieli najmłodszego pokolenia. „Wlewam mleko, rozrobione drożdże z cukrem, no i sypię mąkę. I też drewnianą łyżką zamieszam tak, żeby była gęsta masa, konsystencji śmietany. Przykrywam, żeby podrosło. Jak już podrośnie, to wtedy daję sól do smaku, sypię mąkę, no i wyrabiam. Już tak, żeby było takie gęściejsze. Już widzę, jak ono wygląda, to ciasto, czy trzeba mąki (…) jak czysta ręka zostaje, to wtedy już jest wyrobione dobrze. Musi być takie porowate, żeby nie było gładkie. Takie porowate ciasto. No i przykrywam i kładę gdzieś w cieple, żeby podrosło. Jak już widzę, że podrosła cała ta wanienka, no to wtedy już szykuję blaszki. Przedtem już sobie naszykuję, posmaruję olejem, no i wyrabiam bułki. Po dwie. Jak jest taka blaszka, ja nie wiem, czterdzieści na dwadzieścia pięć, no to po dwie. To sześć takich bułek okrągłych w taką blaszkę wchodzi. No i trzeba poczekać, żeby podrosły, no i smaruję jajkiem rozmąconym, no i do pieca” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami Marzęcina). Bałabuchy dobrze smakują zarówno ze świeżym masłem, miodem, mlekiem, jak też z wędliną czy mięsem w różnej postaci.