Kiełbasa półsucha z Górna
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2014-11-21
  • kategoria Produkty mięsne
  • województwo woj. podkarpackie

Wygląd:

Kiełbasa gruba, pomarszczona. Na przekroju wśród farszu mięsnego rozdrobnionego widoczne grube kawałki mięsa.

Kształt:

Walcowaty, na przekroju okrągły.

Rozmiar:

Długość batonu 50 cm, średnica 6 cm.

Barwa:

Na zewnątrz ciemnowiśniowa. Na przekroju farsz mięsny barwy różowej.

Konsystencja:

Mocno zwięzła, obsuszona, dobrze dająca się kroić w cienkie plastry.

Smak:

Bardzo charakterystyczny smak z wyczuwalnym zapachem mięsa pieczonego na ogniu.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Górno to wieś położona na terenie gminy Sokołów Małopolski, w województwie podkarpackim, na Płaskowyżu Kolbuszowskim. Region ten jest krainą rolno-leśną zamieszkałą przez lasowiaków, chłopów „wolnych mieszkańców puszczy” trudniących się hodowlą i rolnictwem, które z czasem zaczęło stanowić podstawę gospodarki lasowiaków. Dawniej w przyśpiewkach można było usłyszeć: „Lesiok se jo Lesiok, kaleta u pasa, zajrzę do kalety, w kalecie kiełbasa”. Jedną z powszechnie wytwarzanych kiełbas przez lasowiaków była kiełbasa półsucha z Górna. Kiełbasę półsuchą zaczęto wyrabiać w latach pięćdziesiątych XX wieku. Był to rarytas, który początkowo zamawiano na szczególnie ważne okazje. „Był to wyrób uważany w okolicach Górna za specjalny, luksusowy, tylko na specjalne okazje. Można ją było przygotować wówczas, gdy nie przewidywano szynek, ponieważ do ich wyrobu potrzebne było właśnie mięso szynkowe. Mielono je w specjalnej maszynce do mielenia mięsa. Sam taką maszynkę przynosiłem, najlepiej robić swoją bo się ją zna. Za młodzika to były takie na korbę, teraz już elektryczne. Mięso szynkowe mielono na grubym sicie. Do wypełnienia i sklejenia masy mięsnej używano gorszego mięsa, dodawano go tyle by stanowiła ok. ¼ całości masy mięsnej. Mielono go na drobnym sicie. Całość masy wynosiła ok. 10 kg. Do niej dodawano: ok. 15 dag soli, 4 dag zmielonego pieprzu, 2 ząbki bardzo drobno posiekanego czosnku (takiego roztartego z solą) oraz 1 łyżkę cukru. Cukier dodaje się nie dla smaku, ale żeby skóra kiełbasy dobrze odchodziła. Całość trzeba bardzo dokładnie wymieszać – wymasować. (…) Przygotowaną masę nabijano do sztucznych, szerokich osłonek” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami Wólki Sokołowskiej). Dawniej w Górnie funkcjonowała jeliciarnia – zakład, w którym wytwarzano sztuczne osłonki na wędliny. Jeliciarnia upadła, ale wyprodukowano tak dużo osłonek, że do dzisiaj się ich używa. Do tych osłonek nabijano przygotowaną masę mięsną, używając tej samej maszynki co do mielenia, tylko zakładano wówczas specjalny lejek. Po sklejeniu i związaniu kiełbasy należało ją uwędzić. Wędzarnie mieli prawie wszyscy mieszkańcy okolic Sokołowa i Górna. Wędzono głównie drewnem olchowym, a dla uzyskania dobrego koloru wędzonej wędliny dodawano kilka gałęzi drewna wiśniowego lub czereśniowego. Również i dzisiaj kiełbasa półsucha z Górna uważana jest za wyjątkowy regionalny specjał.