Kiełbasa dębowiecka
Kiełbasa dębowiecka
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2013-05-21
  • kategoria Produkty mięsne
  • województwo woj. podkarpackie

Wygląd:

Długie batony z lekko pomarszczoną skórką.

Kształt:

Batony w kształcie wianka.

Rozmiar:

Baton o długości od 30 cm do 35 cm.

Barwa:

Powierzchnia batonu błyszcząca o barwie brązowo-wiśniowej z różnym odcieniem brązu. Na przekroju widoczny szary odcień mięsa tworzący tzw. zielono-szare oczko. Dopuszczalne ciemniejsze smugi barwy ciemnobrązowej świadczące o wędzeniu.

Konsystencja:

Zwięzła, widoczne miejsca występowania galaretki oraz luźniejsze związanie składników. Kiełbasa dość krucha, trudna do plasterkowania.

Smak:

Charakterystyczny dla kiełbasy z mięsa wieprzowego niepeklowanego wędzonego i podpiekanej w wędzarni, opalanej drewnem drzew liściastych i owocowych. Mocno wyczuwalny zapach i smak składników dymu wędzarniczego oraz przypraw pieprzu i czosnku.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Dębowiec, dawniej miasteczko, obecnie wieś położona jest w południowo-wschodniej części kraju na terenie województwa podkarpackiego, w powiecie jasielskim. Jak podają różne materiały źródłowe, Dębowiec słynął z wyrobu kiełbasy już od wieków. Przepis był pilnie strzeżony i znany tylko dębowieckim masarzom. Ze względu na rodzinny charakter produkcji, każdy z masarzy produkował kiełbasę o delikatnie odmiennej konsystencji, jednak każda z nich charakteryzowała się specyficznym zapachem i smakiem właściwym dla kiełbasy z mięsa wieprzowego niepeklowanego. Do wyrobu kiełbasy dębowieckiej przeznaczano część mięsa od szynek, trochę słoniny oraz mięso z przednich łopatek. Dodawano również przyprawy tj. pieprz i czosnek, „ale tyn czosnek to był specjał! Trzeba było go drobniutko posiekać, a potym długo rozcierać nożem razem z solo. Ale to było coś pysznego!” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami Dębowca). Wszystko razem umieszczano w drewnianej balii i całość rozcierano. „Mięso przecierano bardzo długo, najkrócej pół godziny, a po chwili przerwy, ewentualnym dołożeniu przypraw (wszystko było brane „na smak”) trzeba było rozcierać ją jeszcze raz. Mięso przecierano bardzo długo, aż będzie odchodziło od ręki. Już gotowa kiełbasa musi się łupać po uwędzeniu, tzn. odchodzić skórka. Jeżeli się nie łupie to wówczas była masa mięsna zbyt mało roztarta” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami Dębowca). Gotową masę mięsną nabijano w wyszlamowane jelita, przekręcano pętko i nabijano dalej. Następnie wędzono z użyciem drewna z drzew owocowych (głównie jabłoni lub śliwy). Wędzono powoli na bardzo małym ogniu. Dobrze uwędzona kiełbasa mogła być przechowywana nawet przez kilka miesięcy. Obecnie kiełbasę dębowiecką przygotowuje się według tej samej, niezmienionej receptury, zarówno na co dzień, jak i na święta.