Fafernuchy
Fafernuchy
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2010-03-31
  • kategoria Wyroby piekarnicze i cukiernicze
  • województwo woj. mazowieckie

Wygląd:

Małe, podłużne ciastka.

Kształt:

Ciastka mają kształt podłużny, zbliżony do kopytek. Na przekroju kształt eliptyczny.

Rozmiar:

Średnia wielkość wynosi 3 cm.

Barwa:

Barwa zewnętrzna od złocistobrązowej do ciemnobrązowej. Na przekroju jaśniejsza.

Konsystencja:

Konsystencja twarda, zwarta, ciastka nie kruszą się.

Smak:

Smak pieprzny z charakterystycznym posmakiem i zapachem cynamonu oraz miodu.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Puszcza Biała to określenie południowego regionu Kurpiowszczyzny. Nazwę swoją zawdzięcza białym kulkom wytwarzanym przez roślinę o nazwie wełnianka, która gęsto porasta niedostępne bagna, otaczające wsie na tym obszarze. Pożywienie Kurpiów było skromne, a nawet ubogie. Gospodarstwa puszczańskie były w dużej mierze samowystarczalne. Podstawowym składnikiem większości potraw była mąka, którą uzyskiwano ze zboża uprawianego we własnych gospodarstwach. Ponadto na terenach puszczy wielu mieszkańców trudniło się bartnictwem, dlatego też do wielu dań dodawano miód. Fafernuchy na terenie Puszczy Białej pieczone są od wielu lat. Umiejętność wypieku tych ciastek jest pielęgnowana i przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ciastka te w przeszłości pieczono na Nowy Rok niemal w każdym domu na terenie Puszczy Białej. Ich nazwa prawdopodobnie pochodzi od niemieckiego słowa „Pfefferkűchen”, co sugerowałoby, że przepis do Polski trafił z zachodu. Natomiast użycie miodu jako niezbędnego składnika fafernuchów wskazywałoby na pokrewieństwo z ciastem piernikowym. Maria Żywirska w książce „Puszcza Biała, jej dzieje i kultura” (Warszawa 1973) podaje następujący przepis na fafernuchy: „z mąki pszennej z dodatkiem wody, miodu, paru całych jaj oraz dość znacznej ilości pieprzu zagniatano twarde ciasto i długo wyrabiano. Z wyrobionego ciasta formowano wałki grubości kiełbasy i krajano na ukośne ciasteczka. Fafernuchy musiały być pierne, tego wymagała tradycja”. O fafernuchach pisze również Marian Kalinowski w książce „Wspomnienia wieloletniego nauczyciela”, w której opisuje swoje rodzinne strony, tradycje i obyczaje: „Dziewczęta na Nowy Rok piekły powszechnie „fafernuchy”, jakby orzechy ze słodkiego ciasta (…) Fafernuchami częstowała się młodzież nawzajem, oraz grała na „cet” i „lich”; cet oznaczał do pary, a lich – nie do pary. Starzy w fafernuchy nie grali, bo by na pewno resztę zębów sobie nimi połamali. Całe towarzystwo brało udział w tych grach”.