Wojnowska ryba na kwaśno
Wojnowska ryba na kwaśno
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2015-02-12
  • kategoria Produkty rybołówstwa
  • województwo woj. lubuskie

Wygląd:

Filety lub kawałki mięsa rybiego w zalewie płynno-galaretowatej.

Kształt:

W zależności od gatunku ryby, przeważnie dzwonka, filety lub całe małe rybki.

Rozmiar:

W zależności od poszczególnych gatunków ryb oraz naczyń (słoiki typu wek).

Barwa:

Barwa zewnętrzna zależy od skórki ryby, najczęściej srebrno-złocista. W przekroju mięso ryb różni się między sobą. Jest od różowego (jaź) po białe jak np. leszcz czy szczupak.

Konsystencja:

Mięso zwarte, miękkie w zalewie płynno-galaretowatej.

Smak:

Smak zależy od rodzaju użytej ryby, najczęściej delikatny, słodko-kwaśny z wyczuwalnym winnym aromatem połączonym z użytymi przyprawami.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Pojezierze lubuskie słynie z wielu przepięknych jezior i urokliwych rzek. W południowej części tego pojezierza w kotlinie Kargowskiej znajdują się jeziora Wojnowskie – Zachodnie i Wschodnie. W dawnych czasach jeziora te nosiły nazwy jeziora Kramskiego i jeziora Tuchola. Jeziora te zasilane są Gniłą Obrą dawniej zwaną Obrą Leniwą i stanowią doskonałe miejsce rozrodu i rozwoju wielu gatunków ryb, dlatego też od dawien dawna na tych jeziorach prowadzono gospodarkę rybacką. Z bogatej tradycji rybackiej oraz kulinarnej słynie również mała miejscowość położona w Gminie Kargowa – Wojnowo. W Wojnowie podstawowym i powszechnym sposobem przetwarzania ryb oprócz wędzenia było przygotowanie ryb na kwaśno, czyli w zalewie octowej. Skład wojnowskiej ryby na kwaśno był bardzo prosty: ryba, ocet, woda i przyprawy. Do jej przyrządzenia wykorzystywano różne gatunki ryb w zależności od połowu, najczęściej jednak takie jak: płoć, leszcz, boleń, tołpyga, jaź, karp, szczupak. Po wyczyszczeniu, wypatroszeniu i poporcjowaniu ryb na dzwonka, tusze lub filety, doprawiano je i pozostawiano na około 3 godziny w celu uzyskania odpowiedniego smaku. Następnie panierowano je, smażono i układano w słoikach typu wek. Całość zalewano gorącą zalewą z przyprawami i pasteryzowano. Po kilku dniach stania w ciemnym i chłodnym miejscu powstawało gotowe danie. Dziś z sentymentem starzy mieszkańcy okolic wspominają jak smażono i wkładano do glinianych garnków ogromne ilości ryb. Tak przetworzone ryby gościły na stołach nie tylko przy okazji świąt czy wesel, ale zajadano się nimi niemal codziennie. Przepis na rybę na kwaśno nadal gości w domach tutejszych mieszkańców i okolicznych wiosek.