Węgorz parowany po rybacku
Węgorz parowany po rybacku
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2016-04-01
  • kategoria Produkty rybołówstwa
  • województwo woj. lubuskie

Wygląd:

Gotowy produkt jednogarnkowy, przypominający zupę rybną z dużymi kawałkami widocznego mięsa rybiego.

Kształt:

W zależności od naczynia.

Rozmiar:

Kawałki węgorza pokrojone w kilkucentymetrowe dzwonka o zróżnicowanej grubości, zależnej od wielkości ryby, podawane w dowolnych naczyniach.

Barwa:

Szara, nie klarowna.

Konsystencja:

Ryba miękka i zwarta, sos płynny.

Smak:

Smak zróżnicowany z mocno wyczuwalną rybą, cebulą i pieprzem zaostrzony odrobiną octu. Aromat zbliżony do bulionu rybnego.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Pojezierze Lubuskie słynie z wielu przepięknych jezior i urokliwych rzek. W południowej części tego pojezierza w Kotlinie Kargowskiej znajdują się Jeziora Wojnowskie (zachodnie i wschodnie). W dawnych czasach jeziora te nosiły nazwy jeziora Kramskiego i jeziora Tuchola. Zapiski związane z różnymi roszczeniami Cystersów ze wsi Obra, a innymi mieszkańcami tej okolicy bardzo często odnosiły się do połowów na owych jeziorach różnymi rodzajami sieci rybackich tj. niewodami, słępami i więcierzami. Jeziora te zasilane są rzeką Gniła Obra i stanowią doskonałe miejsce do rozrodu i rozwoju wielu gatunków ryb. Tereny te od zawsze przyciągały ludzi kochających wodę oraz pochodzące z niej jakże smaczne i różnorodne ryby. Dlatego też od dawien dawna na tych jeziorach prowadzona była gospodarka rybacka. W związku z tym rybacy, ich rodziny, a także okoliczna ludność miała większą sposobność spożywania ryb. Jedną z wyjątkowych potraw rybnych stanowiących nagrodę za ciężką rybacką pracę był węgorz parowany po rybacku. Było to danie przygotowywane przez rybaków raz w tygodniu w ostatni dzień połowów przywłoką. Miało to miejsce w czwartki wieczorem po ostatniej toni połowowej tygodnia, gdyż piątek był ostatnim dniem sprzedaży ryb. Potrawa ta bardzo zbliżała brygadę rybacką, gdyż zarówno przygotowywano i spożywano ją wspólnie. „Cebulka pokrojona w księżyce obsmażona, porcjowany na dzwonki węgorz – wcześniej wyprawiony ze skóry – przyprawiony solą, pieprzem duszony w garnku, doprawiony odrobiną octu i wszystko dusić na małym ogniu” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami Kargowej). Jednakże najbardziej wyczekiwanym momentem było delektowanie się sosem z węgorza, który znajdował się na dnie naczynia. „Zjadało się z pajdą chleba albo można było go podawać z ugotowanymi ziemniakami w różnej postaci” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami z Kargowej).