Gołąbki w kiszonej kapuście z ziemniakami
Gołąbki w kiszonej kapuście z ziemniakami
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2014-10-07
  • kategoria Gotowe dania i potrawy
  • województwo woj. lubuskie

Wygląd:

Liście kwaśnej kapusty wypełnione farszem ziemniaczanym.

Kształt:

Owalny, w przekroju zbliżony do okrągłego.

Rozmiar:

Długość około 12-15 cm, wysokość około 4-5 cm.

Barwa:

Ciemnozielona, na przekroju farsz w kolorze beżowym.

Konsystencja:

Konsystencja zwarta, zbita.

Smak:

Charakterystyczny dla kiszonej kapusty z pikantnym farszem ziemniaczanym.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Kapusta jest najbardziej popularnym warzywem uprawianym i spożywanym na Wsi. Aby wydłużyć czas jej przechowywania, konserwowano ją bardzo starym sposobem przez kiszenie. Kapusta kwaszona była w kamionkowych garnkach. Kwaszono zarówno całe głowy kapusty, jak również kapustę poszatkowaną. Właśnie ukiszone całe liście kapusty były przeznaczane do przyrządzania gołąbków z farszem z ziemniaków. Takie gołąbki na terenie Ziemi Lubuskiej gospodynie przygotowują od dawna. Przepis na tę potrawę został przywieziony na Ziemię Lubuską przez przesiedleńców z Kresów Wschodnich. Nikt dokładnie nie wie skąd wziął się pomysł na farsz z ziemniaków. Najprawdopodobniej farsz jest pomysłem gospodyń wiejskich, które zaraz po II wojnie światowej zaczęły nadziewać gołąbki tym co miały w swoich spiżarniach, czyli ziemniakami. Farsz przygotowywano z ziemniaków, cebuli i czosnku. Ziemniaki i cebulę należało utrzeć na tarce, dodać zmiażdżony czosnek, a następnie 3 łyżki mąki pszennej oraz sól i pieprz do smaku, całość wymieszać. Tak przygotowanym farszem wypełniano ukiszone liście i zawijano. Całość pieczono ok. 1,5 godziny w temperaturze 180 stopni. „Była to potrawa przyrządzana głównie jesienią i zimą, kiedy kapusta była już dobrze ukwaszona. (…) Gołąbki podawaliśmy również w wieczór wigilijny, wówczas w wersji postnej czyli bez okraszania gołąbków boczkiem” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami Zielonej Góry). Od tej pory gołąbki stały się obowiązkową pozycją na stołach Ziemi Lubuskiej.