Witaminy Eremity – syrop z czarnego bzu
Witaminy Eremity – syrop z czarnego bzu
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2007-02-12
  • kategoria Napoje
  • województwo woj. lubelskie

Wygląd:

Kształt:

Rozmiar:

0,5 l; może być inna w zależności od opakowania

Barwa:

Czarnofioletowa

Konsystencja:

Zawiesista, lepka

Smak:

Słodko-cierpki – smak bzu

Dodatkowe Informacje:

Posiada właściwości lecznicze; wspomaga leczenie dróg oddechowych, działa odprężająco

Tradycja:

Gdy mówi się o początkach stosowania przez człowieka roślin w celach leczniczych, przeważnie pada stwierdzenie, że własności lecznicze roślin znane były już w starożytności. Dla potwierdzenia tego podaje się zwykle, że już kilka tysięcy lat temu w Egipcie czy Grecji znano wiele roślin leczniczych. Tak ma się również sytuacja czarnego bzu – Sambucus Nigra, którego właściwości lecznicze znane są od dawna. Substancje czynne, zawarte w kwiatach bzu, zwiększają ilość wydalanego moczu, a z nim produktów przemiany materii. Powodują obfite pocenie się, co może być przydatne w leczeniu przeziębień i chorób przebiegających gorączkowo. Kwiaty bzu, którego krzewy porastają brzegi Bugu i rzeki Kałamanki od pokoleń były wykorzystywane w ziołolecznictwie. Dawniej mnisi, którzy zamieszkiwali eremy w pobliżu dworku rodu Sapiechów, korzystali z tych cennych darów natury. Już wówczas zakony benedyktyńskie, z gałęzi których wyrósł zakon cysterski oraz eremici żyjący pod miasteczkiem Kodeń, znani byli z dobrze rozwiniętego ziołolecznictwa. Jak podaje czasopismo Kłosy z 13 maja 1875 roku: Na początku XVIII wieku Paweł Sapiecha, później biskup Żmujdzki i proboszcz Kodeński, założył pod miasteczkiem siedzibę, w której, podług historyografa Kodnia, księdza Walickiego wśród ciągnącego się nad Bugiem ogrodu były domki na wzór reguły Cystersów (…). Dalej wspomina się o dzikiej roślinności, wśród której nie mogło zabraknąć i dzikiego czarnego bzu: (…) zdjąłem załączający się widok, któremu bujna a zdziczała roślinność, niezwykły wdzięk nadaje – pisał osiemnastowieczny historygraf Kodnia, ksiądz Walicki. Tradycja wyrobu napoju z kwiatostanu czarnego bzu trwa po dzień dzisiejszy. Po długoletniej przerwie, na zaproszenie ks. Bp. H. Przeździeckiego, w połowie 1927 roku przybyli w to Święte Miejsce Misjonarze Oblaci. Upamiętnieniem tego wydarzenia było umieszczenie na rynku przed bazyliką, figury Maryi Niepokalanej. Powrócili tu księża, zakonnicy, przywrócono starodawną tradycję i zaczęto wyrabiać wywar z czarnego bzu. Na pamiątkę pobytu na kodeńskiej placencji eremów, uznając lecznicze działanie bzu, nazwali ów napój witaminami Eremity. I tak przez dziesiątki lat witaminy te były wytwarzane w ciszy klasztornej, czy to przez samych zakonników czy też przez gospodynie. Tradycja ta trwa nieprzerwanie do dzisiaj, nierzadko zdarzało się, że pielgrzymi przybywający tu z okazji odpustów czy nawiedzający słynny obraz łaskami słynący byli witani właśnie tym wspomagającym napojem. Witaminy Eremity można stale nabywać na terenie miejscowości Kodeń. Także dziś nie brakuje licznych i stałych wielbicieli tego leczniczego środka, wspomagającego nie tylko ciało, ale pokrzepiającego również ducha.