Pierogi z bobem i mięsem z Dobryniowa
Pierogi z bobem i mięsem z Dobryniowa
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2016-10-14
  • kategoria Gotowe dania i potrawy
  • województwo woj. lubelskie

Wygląd:

Pieróg gotowany z farszem z bobu i mięsa, podawany na gorąco z wody lub przypiekany na tłuszczu.

Kształt:

Półksiężyc.

Rozmiar:

Długość jednego pieroga od 7 cm do 8 cm, szerokość około 5 cm.

Barwa:

Zewnętrzna beżowo-żółta, jasna, w przekroju widoczny ciemniejszy, beżowy farsz.

Konsystencja:

Miękka, ciasto nie rozpada się.

Smak:

Dominujący smak i zapach gotowanego bobu z lekko wyczuwalną nutą mięsa i cebuli.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Pierogi mają w Polsce wielowiekową tradycję, a ich różnorodność uzależniona jest od regionu, w którym są przygotowywane. Można wyróżnić pierogi z mięsem, z serem, z nadzieniem z owoców bądź z kapustą i grzybami. Spośród wielu gatunków pierogów szczególnym uznaniem we wsi Dobryniów cieszą się od wielu już lat pierogi z bobem i mięsem. Wykonywane są z produktów dostępnych w każdym gospodarstwie rolnym. „Dawniej każdy na wsi miał swój ogród, gdzie rosły wszystkie warzywa, bób, to co było potrzebne, aby przeżyć, każdy hodował świnie trochę na sprzedaż, a trochę dla siebie na mięso” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami wsi Dobryniów). Sztuka lepienia pierogów i tradycja ich przyrządzania we wsi Dobryniów sięga kilku pokoleń. „Bób się moczyło w wodzie, później się gotowało, w osobnym garnku gotowało się mięso z podgardlem. Kiedy wszystko się ugotowało przekręcało się przez maszynkę, na tłuszczu podsmażało się cebulę i też się przekręcało, dodawało się sól i pieprz. Zagniatało się ciasto z mąki i wody i soli, lepiło pierogi i gotowało pierogi na wodzie” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami wsi Dobryniów). Potrawa ta najczęściej spożywana jest ze skwarkami i tłuszczem lub z masłem. Tradycję wytwarzania pierogów podtrzymuje między innymi Koło Gospodyń Wiejskich przygotowując pierogi na różne okazje: dożynki, kiermasze, targi. „U nas to często robi się pierogi, bo wnuki lubią. Tak raz w tygodniu to muszą być” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami wsi Dobryniów).