Naleweczka gruszkówka z Kraśnika
Naleweczka gruszkówka z Kraśnika
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2006-11-30
  • kategoria Napoje
  • województwo woj. lubelskie

Wygląd:

Złocista gruszka, w lekko złocistej nalewce, prezentująca się okazale

Kształt:

Rozmiar:

Barwa:

Bursztynowa, złocista

Konsystencja:

Płynna

Smak:

Smak wyborny, lekko słodkawy z nutą wanilii

Dodatkowe Informacje:

Zawartość alkoholu 50%

Tradycja:

Słowo „nalewka” powstało w I Rzeczypospolitej i istnieje w języku polskim, rosyjskim, czeskim, ukraińskim, białoruskim, litewskim, estońskim i rumuńskim. Próżno szukać tego słowa we Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Włoszech – mówi Grzegorz Russak, historyk, jeden z animatorów odrodzenia produkcji tradycyjnych nalewek i wódek w Polsce. Każdy region słynął z innego smaku i właściwości wytwarzanych tam nalewek. (P. Krzyżanowski, Wódka restituta, Wprost, Nr 1110 z 7 marca 2004 r.). Tradycja robienia nalewek z gruszek datuje się na koniec XIX wieku. W medycznym poradniku z XIX wieku pt. Gorzelnik i piwowar doskonały, czyli sztuka pędzenia wódki i likworów (…), Kraków 1808-09, można przeczytać: Lecz nade wszystko w naszym klimacie godne są uwagi nalewki, czyli z ruskiego tzw. nastojki: wiśniówka, ślinianka, jarzębinówka, głodówka, malinówka, tarniówka, gruszkówka, jabłkówka, dereniówka, itd., dobre dla smaku i zdrowia zwłaszcza, gdy są to nastojki kilkuletnie. Według Wielkiej księgi nalewek Jana Rogali, która została napisana m.in. w oparciu o książkę A. Piątkowskiego Gorzelnik i piwowar doskonały (…) jest podany przepis na gruszkówkę: We własnym ogrodzie lub sadzie u przyjaciół wybrać gałązkę gruszy z związkiem owocu. Włożyć gałązkę do przeźroczystej butelki. Butelkę umocować na drzewie. W takiej „prywatnej” szklarni gruszka dojrzeje, wypełniając część butelki. Wówczas gałązkę należy odłamać, a owoc zalać 45% wódką. Dobrze zakorkować. Postawić w ciemnym miejscu na 2 miesiące. Po tym czasie efektownie wyglądającą nalewkę można postawić na stole ku uciesze biesiadników. W książce W. Baraniewskiego Kuchnia i stół w polskim dworze czytamy: Mocna okowita służyła we dworze do wyrobu nalewek oraz wszelkich mikstur leczniczych. Przepalano ją w alembikach ze specjalnie dobranymi ziołami, pestkami owoców, zaprawiano potem korzeniami i owocami. Wiele dworów słynęło w okolicy z własnych anyżówek, orzechówek, kminkówek, ratafii, rozmaitych likierów i nalewek, które uznawano za godne uwagi w naszym klimacie. Wiszniówka, śliwianka, jarzębinówka, tarnówka, gruszkówka, jabłkówka, głogówka, malinówka, dereniówka, pęczówka, jak jest: brzozówka, dębianka, topolówka (…).