Kwas chlebowy sapieżyński kodeński
Kwas chlebowy sapieżyński kodeński
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu
  • kategoria Napoje
  • województwo woj. lubelskie

Wygląd:

Ciecz koloru od złotego do ciemno brązowego.

Kształt:

Ciecz.

Rozmiar:

W butelkach o wielkości 0,5 litra.

Kolor:

Barwa od złotego do ciemno brązowego.

Konsystencja:

Ciekła.

Smak:

Słodkawy z delikatną esencją goryczy, pachnie ziarnem zboża i rodzynkami.

Dodatkowe Informacje:

Zawartość alkoholu: 0,7-2,2% objętości alkoholu. Bardzo dobrze gasi pragnienie. Pomaga w regulacji procesów trawiennych.

Tradycja:

Tradycja wyrobu kwasu chlebowego łączy się ściśle z przybyciem rodu Sapiehów na tereny Kodnia, kiedy to Jan Sapieha bierze w posiadanie dobra kodeńskie słynące z młynarstwa: „Władysław Jagiełło zostawszy królem Polski chcąc zjednać sobie członków najbliższej, a zwaśnionej rodziny podarował Kodeń jednemu ze swych przyrodnich braci – Sapieże. Okolice Kodnia należały wówczas do czterech braci Raszyców, którzy na Bugu posiadali swe dziedziczne młyny. Jan Sapieha upodobał sobie te strony i zakupił od Raszyców owe młyny i ich 24 wioski wraz z poddanymi chłopami” (Franciszek Jagiellak, Historia Kodnia wyd. drugie na prawach rękopisu, Kodeń n/Bugiem 1972). Wedle ludowego przekazu wtedy to po raz pierwszy właściwości i smak kwasu chlebowego opuściły wiejską chatę i zawitały na szlacheckich dworach jako niezawodne leki na dręczące po sutych ucztach dolegliwości. Nie znaczy to, że kwas stał się tylko napojem leczniczym, nadal był najlepszym napojem dla spragnionych żniwiarzy, o czym mówi ludowa przyśpiewka: „Od dawien dawna słynie napój zdrowy: kwas chlebowy, pajda chleba za pazuchę, bukłak kwasu i chłop gotów w pole. W gorącą posuchę”. Receptura wyrobu kwasu przekazywana była z pokolenia na pokolenie, a gospodynie rywalizowały ze sobą o to, która lepszy kwas wytworzy, co oceniane było podczas licznych jarmarków oraz odpustów. Aby zaspokoić pragnienie wszystkich chętnych, kwas transportowany był w dużych beczkach tzw. „kwasowicach”. „Działo to się w Mieście Kodniu dnia 28 stycznia 1848 r. o godzinie 9 z rana stawił się Bazyli lat 20 mający, przyniósł ze sobą beczkę kwasu, złożył jako ofiarę, którą przyjęliśmy” (wypis z księgi parafialnej numer 1/1848). Na czas żniw wyrabiano kwas słabszy – taki, który tylko gasił pragnienie, natomiast na jarmarki i odpusty nieco mocniejszy, aby rozweselił bawiących się ludzi. Obecnie kwas chlebowy otrzymał nawet miano „wiejskiej” oranżady.