Kordiał żurawinowy kraśnicki
Kordiał żurawinowy kraśnicki
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2010-09-07
  • kategoria Napoje
  • województwo woj. lubelskie

Wygląd:

Ciecz koloru intensywnie czerwonego.

Kształt:

Ciecz.

Rozmiar:

W zależności od naczynia.

Barwa:

Klarowny napój w kolorze od czerwonego po rubinowy.

Konsystencja:

Ciekła, lepka, płynna. Po połknięciu pojawia się uczucie ciepła i rozgrzewania.

Smak:

Kordiał to alkohol bardzo aromatyczny, pachnący pomarańczą, żurawiną i wanilią. W smaku przeplatają się nuty korzenne: cynamon, goździki, wanilia z owocowymi: maliny, żurawina, porzeczka.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Kordiał żurawinowy kraśnicki to mocny, szlachetny trunek, a także lek wzmacniający serce, dodający wigoru i wzmacniający odporność psychiczną. Nazwa pochodzi od łac. Cordialis-serce. Kordiał to pierwotna nazwa nalewek. Zgodnie z historycznymi zapisami pierwszą nalewkę stworzył Hipokrates. Od tego czasu chorym zaczęto zapisywać alkoholowe nalewki, okazało się bowiem, że alkohol wzmacnia lecznicze działanie ziół. Do Polski kordiały dotarły prawdopodobnie z Henrykiem Walezym. Zaczęto je wyrabiać w bogatych domach z wódki zwanej okowitą. To właśnie w dworach szlacheckich powstawały receptury, które przetrwały do dziś. Nalewki pijane przez szlachtę dla zdrowia i kurażu były rozmaite. Układając menu przyjęcia proponowano kieliszek piołunówki na apetyt, wiśniówki do dziczyzny, nalewkę z czarnej porzeczki do pieczeni z kaczki. Przyjęcia kończono deserami, do których podawano słodkie i wyborne kordiały. Jedną z najważniejszych cech staropolskiej kuchni było obfite szafowanie przyprawami. Z upodobaniem dodawano duże ilości szafranu, imbiru, cynamonu, cytryn i rodzynek. Egzotyczne przyprawy były kosztownym sposobem demonstrowania społecznej wyższości. Nie dziwi zatem w składzie kordiału: cynamon, wanilia, goździki. Wzmianek o kordiale, czyli likierze używanym dla ożywienia serca jest bardzo wiele w literaturze polskiej, jak również światowej. W utworze Kardynała M. Wisemana „Fabiola. Powieść z czasów prześladowania chrześcijan w roku 302” z 1936 r., można przeczytać: „Musisz być osłabiona utratą krwi. Wypij ten kordiał, aby się pokrzepić”. Słowiański specjał znalazł też uznanie w poezji Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Napisał on „Balladę o dwóch siostrach”, w której tak przedstawia trunek: „Więc zaraz lekko podbiegła noc Ta mniejsza, wiecie ta modra Nalała, gość się popatrzył w szkło: Zacny – powiada – kordiał”.