Kodeński chleb razowy żytni
Kodeński chleb razowy żytni
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2007-02-12
  • kategoria Wyroby piekarnicze i cukiernicze
  • województwo woj. lubelskie

Wygląd:

Na przekroju ciemny z widocznymi ziarnami (np. siemienia lnianego).

Kształt:

Prostokątny bochenek, na przekroju kwadratowy.

Rozmiar:

Długość ok. 35 cm; szerokość 15 cm; wysokość 12,5 cm. Waga od 1,5 do 2 kg.

Barwa:

Ciemnobrązowy z miodowym połyskiem skórki, na przekroju brązowomiodowy.

Konsystencja:

Przyjemna, zbita, miękka, pełna.

Smak:

Przyjemny, miły zapach ziarna; naturalny lekko słodko-kwaśny smak.

Dodatkowe Informacje:

Chleb zachowuje świeżość do tygodnia.

Tradycja:

Tradycja wypieku tego chleba sięga szesnastego stulecia, kiedy to pan na włościach Jan Sapieha wziął w swe posiadanie dobra kodeńskie, słynące z młynarstwa i zbóż wszelakich. Władysław Jagiełło zostawszy królem Polski, chcąc zjednać sobie członków najbliższej, a zwaśnionej rodziny podarował Kodeń jednemu ze swych przyrodnich braci – Sapieże. Okolice Kodnia należały wówczas do czterech braci Raszyców, którzy na Bugu posiadali swe dziedziczne młyny. Jan Sapieha upodobał sobie te strony i zakupił od Raszyców owe młyny ich 24 wioski wraz z poddanymi chłopami (Franciszek Jagiellak, Historia Kodnia wyd. 2 na prawach rękopisu, Kodeń nad Bugiem 1972 r.). Wedle przekazania ludowego miejscowe kmieciów żony podjęły księcia chlebem wcześniej wypieczonym. Jan kontent wybornego smaku pieczywa wydał rozkazanie, iżby dostarczano mu chleb na zamczysko. Receptura wypieku tegoż specjału przetrwała przekazywana z pokolenia na pokolenie tj. matka uczyła dorastającą córkę. Każda dorastająca dziewczyna przed zamążpójściem uczyła się od matki tajemnej receptury wypieku chleba, który dzięki niezwykłym walorom smakowym miał zapewnić żonie dozgonną miłość i szacunek męża (przez żołądek do serca). Chleb miękki, pachnący bez odstającej skórki i zakalca umiała upiec tylko doświadczona gospodyni. Dlatego o młodych dziewczętach na Lubelszczyźnie śpiewano tak: Za chłopa się napierała, chleba upiec nie umiała. Tak się pięknie wydarzył: Po zaskórzu kotek łaził, Podniósł ogonek do góry, Jeszcze nie dostał do skóry. (przyśpiewka ludowa, podanie ustne XIX w.) Chleb jest symbolem wszelkiego pokarmu. W pacierzu mówimy: chleba naszego powszedniego daj nam Panie. Żyjący w XIX wieku poeta Cyprian Kamil Norwid zawarł w utworze Moja Piosnka najpiękniejszą chlebową inwokację: Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba Podnoszą z ziemi przez uszanowanie Dla darów Nieba… Tęskno mi, Panie… To właśnie tym tradycyjnie wypieczonym chlebem wita się nowożeńców na progu domu weselnego. Przez lata był on także główną atrakcją i specjałem na miejscowych dożynkach.