Powidła z papierówek z Kobylnik
Powidła z papierówek z Kobylnik
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2015-09-25
  • kategoria Warzywa i owoce
  • województwo woj. łódzkie

Wygląd:

Gęsta masa z widocznymi niewielkimi kawałkami owoców.

Kształt:

Przyjmuje kształt naczynia, w którym jest przechowywana.

Rozmiar:

Uzależniona od naczynia, w którym się znajduje. Mogą to być słoiki szklane o pojemności 0,25 l – 1,0 litra.

Barwa:

Od słomkowej do jasnożółtej. W przypadku powideł z dodatkiem innych owoców (dynia, śliwka, wiśnia, czarna porzeczka, aronia) od żółtej, jasnobrązowej do ciemnoczerwonej z odcieniem fioletu.

Konsystencja:

Gęsta masa.

Smak:

Smak lekko słodki i kwaskowy gotowanych jabłek z wyczuwalnym dodatkiem cynamonu. Ewentualny dodatek innych owoców pogłębia słodycz – śliwki węgierki lub dodaje kwaskowego posmaku – wiśnie. Zapach charakterystyczny dla smażonych owoców.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Kobylniki to niewielka wieś położona w województwie łódzkim pomiędzy Poddębicami a Uniejowem na terenie rolniczo-leśnym w znacznym oddaleniu od terenów przemysłowych. Jak wynika z opisów zawartych w starych książkach, na wsiach w XIX wieku sadów było niewiele, ale znajdowały się one prawie przy każdym gospodarstwie w postaci kilku drzew i krzewów owocowych. Z jabłoni rosły najczęściej: „kapuścioki, żelaźniaki, grochówki, antonówki i papierówki” (J. P. Dekowski, „Z badań nad pożywieniem ludu łowickiego (1880-1939)” [w:] Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, Seria Etnograficzna nr 12, Łódź 1968). Do dnia dzisiejszego na tym terenie zachowały się sady i ogródki ze starymi drzewami tradycyjnych odmian jabłek, takimi jak papierówki, antonówki, malinówki, grusz, śliw i wiśni oraz krzakami porzeczek, malin i agrestu. Z owoców gospodynie przygotowywały różne przetwory na zimę, a wśród nich powidła z papierówek. Do smażenia powideł wykorzystywały specjalne garnki. „Do gotowania owocu najlepiej mieć osobne naczynie, którego się do niczego innego nie używa. Najlepsze są kamienne lub gliniane rondle; w drugim rzędzie można używać naczynia dobrze emaliowane. Nigdy nie można owocu gotować w żelaznych garnkach” (M. Czarnowska, „Nowa ilustrowana kuchnia jarska”, 1913). Obrane papierówki gospodynie musiały szybko zakwasić sokiem z cytryny, żeby się nie utleniały. Następnie „(…) trzeba było te jabłka mieszać drewnianą łyżką. To tak godzinę. Nieraz dodawałyśmy i inne owoce, a i dynię, ale najczęściej wiśnie albo śliwki. No i cynamon. Smażone. I dalej mieszać. I później w słoiczki i do piwnicy. No pewnie że wekowaliśmy jak słoiki były z gumką” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami Kobylnik). Powidła z papierówek z Kobylnik do dnia dzisiejszego przygotowywane są tą samą metodą co dawniej i cieszą się dużą popularnością wśród mieszkańców szczególnie w okresie zimy.