Dmosiński syrop z malin
Dmosiński syrop z malin
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2012-07-27
  • kategoria Napoje
  • województwo woj. łódzkie

Wygląd:

Klarowna ciecz czasem z nieznacznym osadem.

Kształt:

W zależności od naczynia.

Rozmiar:

W zależności od naczynia.

Barwa:

Intensywna, ciemnoróżowa.

Konsystencja:

Lepka ciecz, której stopień lepkości zależy od ilości cukru.

Smak:

Smak i zapach z wyraźnym aromatem owocu maliny, nie zawierający innych posmaków ani zapachów.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Pierwsze wzmianki pisemne o malinach pochodzą z ok. 300 roku p.n.e. Jest w nich już mowa o malinach nie tylko jako o smakowitym owocu, ale również jako leku. Od najdawniejszych czasów ludność wiejska w Polsce wykorzystywała w swoim menu dary natury. „Płody roślin dziko rosnących zbierano corocznie, specjalne znaczenie zyskiwały jednak w okresach dużych niedoborów gospodarczych. Do pierwszej grupy należały różne owoce i grzyby. Z owoców zbierano: borówki czarne, borówki brusznice, borówki bagienne, maliny, jeżyny, poziomki, dziki bez, porzeczki czarne (…) Maliny wyróżniano właściwe i kamionki zwane także kamieniorkami v. kamiuskami. Mimo że były one kwaśne i posiadały mało miąższu, jadano je na surowo i robiono z nich sok” (J. P. Dekowski, „Przemiany tradycyjnego pożywienia wiejskiego na obszarze Polski środkowej”, Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, Seria Etnograficzna nr 20, Łódź 1979). Z biegiem czasu zaczęto zajmować się uprawą bardziej plennych i szlachetnych odmian tych roślin. Pierwsze uprawy malin pojawiły się w ogrodach przyklasztornych w XV wieku. Produkcję malin na niewielką skalę rozpoczęto w województwie łódzkim w 1969 roku. Wyjątkowe warunki glebowo-klimatyczne panujące na obszarze powiatu brzezińskiego przyczyniły się do bardzo dynamicznego rozwoju ilości nasadzeń maliny na tym terenie. W latach 70-tych ubiegłego wieku z nadwyżki owoców zaczęto wyciskać sok na potrzeby własne oraz rodziny. Dawniej tłoczenie soków na zimno i ich pasteryzowanie nie było zjawiskiem powszechnym, zwłaszcza w gospodarstwach chłopskich i nie odbywało się na dużą skalę. Prasę mógł mieć jeden gospodarz na kilka wsi i do niego przynoszono nadmiar swoich owoców do wyciśnięcia. Dmosin leży w bliskim sąsiedztwie Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich, meandrów rzeki Mrogi oraz arboretum Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego Zakład w Rogowie. Takie sąsiedztwo stwarza dobre warunki i specyficzny mikroklimat, dzięki czemu owoce z sadów są soczyste, aromatyczne i słodkie. Do produkcji syropu z malin używa się malin odmiany Polana pochodzących z przydomowych, starych sadów. Zbiór malin na całym obszarze gminy odbywa się ręcznie, gdyż tylko taka metoda gwarantuje wysoką jakość owoców. Owoce muszą być zdrowe, odpowiednio dojrzałe i najlepiej zbierane w słoneczny dzień, co podnosi ich wartość i zapobiega psuciu się owoców. Obecnie mieszkańcy Dmosina powrócili do starych, nieco zapomnianych tradycji tłoczenia soków na zimno i w ten sposób zagospodarowują część swoich owoców. Ich wartość dietetyczna ma tym większe znaczenie, że cenne składniki w nich zawarte są doprowadzane do organizmu w postaci rozpuszczonej w wodzie, a więc łatwo przyswajalnej. Ponadto, zawierają więcej ekstraktu i są pełniejsze w smaku niż soki samoistnie odciekające. Dla wydłużenia okresu przechowywania syrop z malin po wyciśnięciu pasteryzuje się. Z rozmów z mieszkańcami Dmosina i okolic wynika, że sposób przygotowywania syropu jest przekazywany ustnie z pokolenia na pokolenie, a sok z malin sporządzany najczęściej na potrzeby własne i wykorzystywany głównie w okresie zimowym.