Nalewka orzechowa
Nalewka orzechowa
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2006-05-15
  • kategoria Napoje
  • województwo woj. kujawsko-pomorskie

Wygląd:

Płyn

Kształt:

Płynny

Rozmiar:

Barwa:

Kolor przypalonego karmelu, średni brąz

Konsystencja:

Płynna, lepka, klarowna

Smak:

Orzechowo-korzenny, cierpki

Dodatkowe Informacje:

Zawartość alkoholu 35%-45% objętości płynu Orzech zbierany jest w dwa tygodnie po św. Janie, czyli na początku lipca, kiedy nie wytworzy się jeszcze skorupka (miąższ).

Tradycja:

Pierwsza nalewka swą nazwę Hipokrasa zawdzięcza Hipokratesowi, który jako ojciec starożytnej medycyny, jako pierwszy do wina dodał miodu i ziół. Już w czasach starożytnych mieszając zioła, szukano eliksirów młodości i miłości. W VIII w. n.e., kiedy alchemicy wytworzyli pierwszy w historii bimber, doprawiony ziołami, sławiony był on, w wyniku wielu przemyśleń i doświadczeń, jako aqua vitae. Okazało się wówczas, że alkohol w połączeniu z ziołami ma lecznicze właściwości. Używano go do dezynfekcji i uśmierzania bólu. Pierwsza nalewka przeznaczona „dla smaku” – rosolis (z łac. ros – kropla, solis – słońce), powstała we Włoszech w XIII wieku. Kolejne nalewki wytwarzane przez opactwa zakonników szybko zyskały popularność w całej Europie, a każdy kraj wykazywał upodobanie do jakiegoś smaku. Mnisi starannie i dokładnie warzyli składniki, dodając olejki eteryczne dla poprawy zapachu. Częste próbowanie trunku stało się skłonnością do smakowania większej ilości niż to było konieczne. Do Polski nalewki zwane kordiałami trafiły za sprawą Henryka Walezego. Wkrótce nalewki odegrały istotną rolę w życiu wszystkich polskich dworków, a receptury przekazywano sobie z pokolenia na pokolenie, często dopiero w zapiskach testamentu. W dworkowych apteczkach nalewki dzieliły się na te dla zdrowia oraz te dla ducha i przyjemności. Za punkt honoru gospodynie uznawały poczęstowanie gościa tym, co znajdowało się w zasobności domowych specyfików. Nalewki odgrywały również znaczącą rolę w życiu panien i kawalerów. Panny na wydaniu przygotowywały własnoręcznie napój, a dzbanek pełen nalewki był dla kawalera zachętą do stawania w konkury o pannę. Z czasem do produkcji nalewek zaczęto używać fantazji. Wykorzystywano różne dary przyrody, dzięki którym powstawały coraz to inne, nieograniczone smaki. Nalewki miały przeróżne właściwości. Bogactwo składników sprzyjało tworzeniu nalewek na specjalne okazje i schorzenia. Dzisiejsze nalewki to suma sekretów pracy nad alkoholem alchemików i mnichów połączona z fantazją wytwórcy, dzięki czemu ma ona swoją tajemnicę i specyficzny, właściwy tylko dla niej charakter. Przepis na nalewkę orzechową pochodzi z książki Nalewki Jana Gajkosia wydanej w 1958 roku przez Polskie Wydawnictwa Gospodarcze w Katowicach oraz z Receptariusza Panny Apteczkowej – imprimatura wydanego przez Kresową Akademię Smaku w Lublinie w 2005 roku, a także z książki W kuchni i przy stole – Ksiónżka o jeściu na Kociywiu napisanej pod redakcją Romana Landowskiego w Tczewie w 2000 roku.