Kukiełka lisiecka
Kukiełka lisiecka
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2010-06-24
  • kategoria Wyroby piekarnicze i cukiernicze
  • województwo woj. małopolskie

Wygląd:

Typowy dla pieczywa pszennego – na zewnątrz matowa lub błyszcząca skórka, na spodzie mogą znajdować się pozostałości węgla drzewnego, co jest charakterystyczne dla wyrobów pieczonych w piecu opalanym drewnem. Na przekroju widoczne duże dziury.

Kształt:

Wrzecionowaty, zwężający się ku końcom, na przekroju owalny.

Rozmiar:

Długość od 25 do 30 cm, w najszerszym miejscu 7 cm, waga około 250 g.

Barwa:

Barwa zewnętrzna od złotej do ciemnobrązowej, na przekroju mlecznobiała.

Konsystencja:

Skórka cienka, lekko chrupiąca. Kukiełka jest sprężysta, po naciśnięciu wraca do początkowego kształtu.

Smak:

Głęboki, typowy dla tradycyjnego pieczywa pszennego.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Kukiełki to tradycyjne pieczywo związane ściśle z Krakowem i jego okolicami. Pisze o nich w swoich wspomnieniach Ambroży Grabowski, urodzony w 1782 roku w Kętach, wielki miłośnik i wierny historiograf Krakowa: „Inny rodzaj pieczywa, który później upadł, bo może temu lat dopiero 10 lub 12, były kukiełki podługowatej formy, które nazywano kukiełki z pod Panny Maryi, z powodu, że je sprzedawano na cmentarzu tego kościoła… Były pszeniczne, białe i pulchne, wierzchnia skórka pociągnięta żółtkiem jaj, posypana czarnuszką. Smak ich był przewyborny, szczególniej z masłem. I tych już nie wypiekają, niewiadomo z jakiej przyczyny. Tylko jeszcze przetrwały kukiełki lisieckie, które dotąd w dnie targowe sprzedają włościanie siedząc na ziemi w rząd w rynku przed kościołem Panny Maryi. Trwają jeszcze placki zwane mosiężne, dlatego, że z wierzchu ich ser ożółcony ten im nadaje kolor. Kukiełki lisieckie bynajmniej nie są smaczne, używają do nich potażu, i choć są niby to wielkie, ale za to wewnątrz puste, rozdęte, i prawie nie ma w nich miąższu czyli ośródki – dały też powód do miejscowego przysłowia: przeźroczysty, jak lisiecka kukiełka” (Ambroży Grabowski, „O życiu codziennym w dawnym Krakowie”, Dziennik Polski 2007). Do przygotowania kukiełek używa się mąki, soli, drożdży oraz wody. Ze wszystkich tych składników ręcznie wyrabiane jest ciasto, któremu nadaje się wrzecionowaty kształt. Uformowane ciasto rośnie na drewnianej półce około pół godziny. Przed włożeniem kukiełek do pieca ich wierzch smarowany jest tzw. „zanką”, czyli pszennym krochmalem o konsystencji śmietany. W ostatecznej fazie przygotowywania kukiełki układane są w piecu i opalane drewnem sosnowym z domieszką liściastego. „Kukiełki albo wyrabiano na Kleparzu albo kupowano od piekarzy z Golkowic i Liszek, od których nazywały się kukiełkami golkowskiemi i lisieckiemi. Kukiełki te z wielką ilością potażu wyrastały i wyglądały dobrze, ale słynęły z ogromnych dziur pośrodku. Kukiełki kleparskie były tym lepsze, że były pełniejsze a posypane czarnuszką. Wypiekano też kukiełki groszowe zębate czyli świnki, które przypominały podbrzusze świni, a dodawano je stałym kupującym we wigilię bezpłatnie jako dodatek” (Stanisław Cercha, w pracy „Kleparz przedmieście Krakowa przed 50 laty”, Studia Etnograficzne, Kraków 1914). O popularności kukiełek świadczy również fakt, że nazwa tego pieczywa pojawia się w przysłowiach i powiedzeniach, jak np. „Kukiełkami drzwi nie zapierają”, „Ja do niego z kukiełkami, a on do mnie z kułakami” („Nowa Księga Przysłów i wyrażeń przysłowiowych Polskich”, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1970).