Kiełbasa tuchowska
Kiełbasa tuchowska
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2015-11-20
  • kategoria Produkty mięsne
  • województwo woj. małopolskie

Wygląd:

Kiełbasa w formie wianków bez odkręcania, z delikatnie pomarszczoną, suchą skórką. Na przekroju składniki równomiernie rozłożone, z wyraźnie widocznymi kawałkami mięsa, ziarenkami pieprzu oraz gdzieniegdzie małymi oczkami tłuszczu. Końce jelita związane są przędzą.

Kształt:

Zbliżony do walca, na przekroju przyjmuje formę owalną.

Rozmiar:

Kiełbaśnice o średnicy od 28 mm do 36 mm. Pęta długości od 60 cm do 80 cm – przewieszane przez kij wędzarniczy w połowie długości. Przeciętna waga, w zależności od długości i średnicy jelita, wynosi od 1 kg do 3 kg.

Barwa:

Skórka o barwie brązowej do ciemnobrązowej. Na przekroju barwa mięsa od jasnoróżowej, przez różową do czerwonej, z widocznymi gdzieniegdzie białymi plamkami tłuszczu oraz czarnymi ziarenkami pieprzu.

Konsystencja:

Zwarta i miękka.

Smak:

W smaku i zapachu wyczuwalne użyte przyprawy: czosnek oraz pieprz. Zapach charakterystyczny dla wyrobu wędzonego, ostry.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

Produkcja wędlin w Tuchowie posiada wielowiekową tradycję. Na tych terenach cechy rzeźnicze istniały od czasów średniowiecznych, ale najpełniejsza dokumentacja dotycząca tradycji masarskich sięga XIX wieku. „Tuchów od wieków słynął z dwóch rzeczy: Wielkiego Odpustu przed cudownym obrazem Matki Bożej Tuchowskiej i wspaniałych wyrobów tuchowskich masarni, znanych daleko poza ziemią tarnowską” (T. Wantuch, „Wieści Tuchowskie”, 2007). Popularną do dziś wędliną przygotowywaną według rodzinnych receptur jest kiełbasa tuchowska. Pierwotnie sprzedawana była na jarmarkach, gdzie obok siebie przy straganach swoje wyroby oferowali znani tuchowscy masarze. Receptura wyrobu kiełbasy tuchowskiej była pilnie strzeżona i przekazywana z pokolenia na pokolenie. „Jedyny sekret to mięso: nie trzeba nic nadzwyczajnego do kiełbasy dawać, jak tyle co potrzeba, i takiego mięsa co należy. (…) Liczy się sposób chowu. (…) Szalenie ważna jest wędzarnia. (…) Pali się w takiej wędzarni oczywiście drewnem. Musi być z drzew liściastych, bo iglaste zmieniałyby smak wędliny na gorszy. Zwykle bierze się buk albo olchę” (A. Skowroński, Gazeta Krakowska „Tuchowska w Unii”, Kraków 2003). Do dziś tuchowscy masarze produkcję wędlin opierają na starych recepturach, a zainteresowanie wyrobami jest bardzo duże nie tylko na rynku lokalnym.