Jarzębinka
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2010-07-08
  • kategoria Napoje
  • województwo woj. małopolskie

Wygląd:

Klarowny płyn.

Kształt:

W zależności od naczynia.

Rozmiar:

W zależności od naczynia.

Barwa:

Bursztynowa, w odcieniach jagód jarzębiny.

Konsystencja:

Ciecz.

Smak:

Smak słodki, lekko kwaskowy, wyczuwalny zapach owoców jarzębiny.

Dodatkowe Informacje:

Zawartość alkoholu od 28 do 40%.

Tradycja:

Podstawowym surowcem do wyrobu nalewek jarzębinowych, w tym przypadku jarzębinki, są owoce jarzębiny (Jarząb pospolity). Jej jakość zależy w dużym stopniu od dojrzałości i jakości owoców wziętych do zrobienia nalewu. Owoce jarzębiny zbiera się gdy tylko dojrzeją i są czerwone, nieuszkodzone, bez zmian chorobowych i nieskażone, w całych owocostanach. Termin zbioru owoców jest w dużym stopniu uzależniony od warunków pogodowych i najczęściej przypada na okres od września do listopada. W medycynie ludowej stosowano owoc jarzębiny przede wszystkim w celu wzmocnienia pracy serca, zalecano ją również jako środek moczopędny w lekkich schorzeniach dróg moczowych oraz poprawiający pracę przewodu pokarmowego. Nalewkę w małych ilościach podawano też osobom starszym na wzmocnienie sił (Urszula Janicka-Krzywda, „Czerwona jarzębina”, Kwiaty 4/2004). Owoce użyte do sporządzenia nalewu powinny być odgoryczone. Podczas tego procesu kwas parasorbinowy ulega rozkładowi, owoce nabierają słodyczy, a uzyskane z nich nalewy tracą posmak surowizny. Dokładnie nie wiadomo od kiedy zaczęto wytwarzać nalewki jarzębinowe w Izdebniku. Z przekazów ustnych najstarszych mieszkańców wynika, że nalewki lecznicze ze świeżych lub suszonych ziół i owoców sporządzano na długo przed powstaniem izdebnickiej wytwórni jarzębiaków, która powstała w końcu XIX wieku. Były to początkowo proste nalewki, owoce zalewano gorzałką, dopiero później spirytusem, czasami słodzono miodem, w późniejszych latach cukrem bądź syropem cukrowym. Izdebnickie jarzębiaki rozsławił arcyksiążę Rainer Habsburg, który razem z Ludwikiem Seelingiem stworzył w Izdebniku słynną w całej Galicji i Europie Fabrykę Wódek Zdrowotnych Jego ces. i król. Wysokości Arcyksięcia Rainera. Produkowano w niej: jarzębiak (Cognac aux Sorbes), jarzębinkę (Liqueur aux Sorbes), krem jarzębinowy (Creme aux Sorbes) oraz koniferynkę (Bonne goutte forestiere). Produkty te zdobywały wiele nagród i medali na międzynarodowych targach i wystawach, stając się poszukiwanymi trunkami w całej monarchii Austro-Węgierskiej i poza nią. Poza Galicją jarzębinka znana była pod nazwą jarzębinówka. W literaturze kulinarnej wydawanej do II wojny światowej, można spotkać wiele przepisów na tę słodką wódkę jarzębinową. Sprawdzony i stosowany od bardzo dawna jest przepis z książki Danuty Wyrybkowskiej „Praktyczna kuchnia domowa” (Żnin 1937/8): „Jagody jarzębiny (najlepiej dobrze przemarznięte), sparzyć na sicie i napełnić nimi trzy czwarte gąsiorka lub butelki. Zalać do pełna spirytusem, zakorkować, trzymać w słońcu lub ciepłym miejscu przez dwa miesiące. Potem przecedzić do innej butelki. Zrobić gęsty syrop (do jednego litra wódki bierzemy na syrop 20-30 deka cukru) w większym rondlu i lać powoli nalewkę do gorącego syropu, mieszając starannie. Wystudzić pod przykrywką, aby się aromat nie ulatniał i zlać do butelek. Używać można zaraz”. Wielu sporządzających nalewki jarzębinowe na własny użytek robiło i robi jeden większy nastaw, z 2 lub 4 kg jarzębiny. Owoce zalewane są raz lub dwukrotnie (tak jak w przypadku jarzębiaku), część otrzymanej wódki nie słodzi się, otrzymując wytrawny jarzębiak, do reszty dodaje się syropu cukrowego otrzymując słodką jarzębinkę. Aby uniknąć zmętnienia wódki przy jej słodzeniu, należy nalew spirytusowy lać zawsze do syropu.