Hulajdy
Hulajdy
Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych
  • w dniu 2015-12-03
  • kategoria Gotowe dania i potrawy
  • województwo woj. małopolskie

Wygląd:

Niewielkie, okrągłe kluski, o nieco porowatej powierzchni, zalane mlekiem bądź okraszone stopionym boczkiem lub słoniną ze skwarkami.

Kształt:

Kulisty, na przekroju zbliżony do okrągłego.

Rozmiar:

Średnica pojedynczej kluski wynosi od 2,5 cm do 3 cm.

Barwa:

Kluski koloru beżowo-szarego (odcień zależny od rodzaju użytych ziemniaków). W miarę przechowywania kluski ciemnieją. Dodatki: omasta w postaci złocisto-brązowych drobin przyrumienionego boczku lub słoniny.

Konsystencja:

Kluski zwarte, sprężyste, lekko twarde, zalane mlekiem lub okraszone tłustą omastą i przyrumienionymi skwarkami.

Smak:

Smak lekko słony, ziemniaczany. Mączasty zapach ziemniaków połączony z aromatem mleka lub omasty.

Dodatkowe Informacje:

Tradycja:

W małopolskiej kuchni istnieje niezwykłe bogactwo potraw, których głównym składnikiem są ziemniaki – od dawna stanowiły one bowiem bazę do sporządzania m.in. klusek, pierogów, pyz czy placków. Jadano je zarówno na śniadanie, obiad i kolację. Mieszkańcy małopolski podkreślają, że: „Jak były w domu ziemniaki i kapusta to biedy w domu nie było”. O niezwykłej popularności potraw z ziemniaków świadczyć mogą nie tylko rozmaite ich rodzaje, ale również ich rozliczne lokalne nazwy. Kluski wykonane z obranych i startych surowych ziemniaków w gminie Trzebinia zwano „hulajdami”. Nazwa wywodzi się od faktu, iż „tańcowały w garnku, nie można ich było wyłowić po ugotowaniu” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami gminy Trzebinia). Historia ich sporządzania sięga odległych czasów, a sposób ich wykonania przekazywany był ustnie z pokolenia na pokolenie. Stanowiły danie bardzo popularne ze względu na dostępność produktów do ich wykonania. Jak wspominają mieszkańcy: „Ze względu na panującą biedę, jak pamiętam, gdzie po II Wojnie Światowej nic nie urosło w polu tylko marne ziemniaki i byle jakie zboże, ziemniaki były obrabiane na dużo sposobów. Jednym z bardziej pożywnych dań były hulajdy”. Spożywane były na obiad, z mlekiem lub okraszone tłuszczem ze skwarkami – „w pierwszy dzień z mlekiem, a drugi ze skwarkami”, „(…) zalane gorącym mlekiem w mroźne dni smakowały wybornie” (Wywiad przeprowadzony z mieszkańcami gminy Trzebinia). Mieszkańcy podkreślają również, że ich wykonanie było dość pracochłonne. Sporządzano je w ciągu całego roku, ale częściej, gdy nie było pracy w polu.